(tekst został opublikowany tutaj: KLIKNIJ!)
Wielu nauczycielom sen z powiek spędza pytanie: „Jak zainteresować uczniów tematem lekcji?”. Pracownikom krakowskiej Willi Decjusza udało się znaleźć sposób na rozwiązanie tego problemu.
Śladami Decjusza
Wielu nauczycielom sen z powiek spędza pytanie: „Jak zainteresować uczniów tematem lekcji?”. Pracownikom krakowskiej Willi Decjusza udało się znaleźć sposób na rozwiązanie tego problemu.
Śladami Decjusza
W spotkaniach z cyklu „Renesans XXI wieku” biorą udział klasy szkół podstawowych (grupy powinny liczyć ok. 30 osób) oraz nauczyciele. Program przebiega według ustalonego schematu: najpierw część teoretyczna, a potem – ćwiczenia! W czasie pierwszej części nocnych lekcji dzieci zwiedzają renesansowy budynek Willi Decjusza, zapoznają się z jego architekturą oraz z postacią pierwszego właściciela Willi – Justusa Ludwika Decjusza, sekretarza króla Zygmunta Starego. Następnie uczniowie oglądają prezentację multimedialną, która ukazuje Kraków w okresie renesansu – dwór królewski na Wawelu, sylwetki króla Zygmunta Starego, historię Willi Decjusza i jej założyciela oraz modę, kulturę i tradycję tamtego okresu.
Można zapytać – dlaczego akurat renesans? Odpowiedź jest prosta – w tej właśnie epoce została wybudowana Willa Decjusza, w której odbywają się zajęcia. Przeprowadzanie lekcji o renesansie w renesansowej scenerii sprawia, że na nocnych lekcjach u Decjusza nie nudzi się nikt. Zajęcia budzą podekscytowanie wśród dzieci, pobudzają wyobraźnię i powodują, że zapamiętują one wiele nawet najdrobniejszych szczegółów (np. daty wybudowania Willi Decjusza, przyjazdu Justusa Decjusza do Krakowa, nazwy tańców dworskich itp.). Zaskakuje to zarówno ich opiekunów, jak i prowadzących zajęcia. Uczniowie zaczynają swobodnie posługiwać się datami nie tylko rocznymi, ale i dziennymi usłyszanymi podczas wykładów. Dzieci do tego stopnia angażują się na „lekcji”, że… utożsamiają się z Justusem Ludwikiem Decjuszem! Dziś już nikogo spośród pracowników Willi nie dziwią takie słowa dzieci wypowiadane w trakcie zabawy: „Nie, nie! To ja jestem Decjuszem! Nie ty!”.
Uczniowie chłoną poznaną terminologię, mimo że nie jest to głównym celem organizatorów. Pracownicy Willi Decjusza dbają bowiem o to, aby w czasie spotkań nie skupiać się głównie na „suchych” pojęciach i datach związanych z renesansem. Ich intencją jest ukazanie epoki w sposób ogólny, jak najbardziej obrazowy i interesujący dla młodego człowieka. Właśnie dlatego dzieci poznają muzykę i teksty renesansowe, instrumenty, stroje i obyczaje tamtej epoki. Zdarza się również, że mali zwiedzający zadają pytania zupełnie niezwiązane z tematyką lekcji, np. „A kiedy był barok?”. To stwarza kolejne wyzwanie dla prowadzących zajęcia – nie dać się zaskoczyć.
Uwaga! Duchy!
Uwaga! Duchy!
Po części teoretycznej odbywają się zajęcia praktyczne. Dzieci pod okiem instruktorów z Baletu Dworskiego „Cracovia Danza” ćwiczą podstawowe kroki trzech lub czterech tańców renesansowych. Przy okazji poznają etykietę dworską – uczą się, w jaki sposób w tamtym czasie zapraszano kobiety do tańca. Następnie odbywa się uroczysta kolacja przy wspólnym stole. Najczęściej posiłki przygotowywane są w taki sposób, aby zawierały jakiś składnik stwarzający okazję do rozmów na temat tradycji stołu w renesansie. Na przykład kolacje stają się pretekstem do poinformowania dzieci o warzywach, jakie dzięki Bonie Sforze trafiły na krakowski rynek (pomidory, kalafior, karczochy, fasolka szparagowa, brokuły, kapusta czy szpinak).
Mali zwiedzający uczą się także zachowania przy stole typowego dla epoki renesansu. Przed posiłkiem moczą koniuszki palców w misie z wodą różaną tak, jak to czyniono na dworze królewskim. W czasie kolacji uczą się wznosić toasty, czyli mowę pochwalną na dowolny temat (lub na czyjąś cześć). Na początku dzieci bywają onieśmielone i boją się publicznych wystąpień, ale w końcu podekscytowanie bierze górę – każde chce się zaprezentować i ułożyć swój własny toast. Po skończonym posiłku odbywają się warsztaty plastyczne pod okiem wolontariuszy.
Program z roku na rok ewoluuje. W pierwszych edycjach projektu uczniowie zajmowali się malowaniem portretu z wyobraźni przedstawiającego Justusa Ludwika Decjusza. Obecnie dzieci uczą się m.in. wykonywania herbu. Piszą również listy na dowolny temat, zdobią je inicjałami, a potem odczytują przed publicznością.
Po dniu pełnym wrażeń dzieci przygotowywują się do snu. W tym celu rozkładają przywiezione ze sobą pidżamki, śpiwory, kalimaty i urządzają swój własny biwak. Kiedy nadchodzi pora snu, może się wydawać, że to koniec atrakcji na dany dzień. Niezupełnie, ponieważ w nocy między śpiącymi spacerują... duchy! Kolejnego dnia rano te dzieci, które nie chcą uwierzyć w ich istnienie, zastanawiają się, kto się za nie przebrał. Pani nauczycielka? A może któryś z organizatorów? Na koniec dzieci zasiadają do śniadania, w czasie którego wymieniają się wrażeniami i powtarzają poznany materiał.
Efektywne nauczanie
Efektywne nauczanie
Organizatorzy podkreślają, że sukces projektu zależy również od nauczycieli. To właśnie oni są odpowiedzialni za to, co stanie się z wiedzą dzieci po opuszczeniu budynku Willi Decjusza. Pedagog powinien być zaangażowany w tematykę zajęć, a po powrocie do szkoły umiejętnie wykorzystać wiedzę uczniów zdobytą podczas nocnych lekcji. Tym bardziej że może być ona przydatna zarówno na języku polskim, jak i na historii. Opracowywany materiał zawiera również elementy historii sztuki. Organizowane lekcje mają ogromne walory wychowawcze – dzieci uczą się obcowania z zabytkami, pracy w grupie, wznoszenia toastów, zapraszania do tańca i prawidłowego zachowania się przy stole. Aby nocne nauczanie było jeszcze bardziej efektywne, organizatorzy planują wydanie publikacji na temat renesansu i Willi Decjusza. Byłaby ona materiałem dydaktycznym, które dzieci otrzymywałyby w czasie spotkań.
Wciąż do przodu
Koordynator projektu zaznacza, że program z roku na rok się rozrasta. W pierwszych latach miał tylko zasięg lokalny – spotkania były organizowane głównie dla placówek z dzielnicy, w której znajduje się Willa Decjusza (dzielnica VII Zwierzyniec). Potem projekt nabrał zasięgu regionalnego. Od tej pory spotkania takie jak w Willi Decjusza zaczęły być organizowane także w innych obiektach renesansowych m.in. na zamku w Suchej Beskidzkiej i na zamku Mirów w Książu Wielkim. W tym przypadku program lekcji bywa nieco zmodyfikowany – niektóre obiekty nie mają bowiem dogodnych warunków do noclegu. W roku szkolnym 2009/2010 program nabiera zasięgu międzynarodowego dzięki dotacjom z funduszy norweskich. Organizatorzy planują wizyty studyjne dla szkół z innych krajów. Taka propozycja została już złożona młodzieży z Włoch – kraju będącego kolebką renesansu. Projekt cieszy się coraz większym powodzeniem. Ten fakt nie dziwi – dzięki nauce przez zabawę dzieci są w stanie przyswoić wiadomości, które stanowią dla nich problem podczas tradycyjnych lekcji w szkole.
Wciąż do przodu
Koordynator projektu zaznacza, że program z roku na rok się rozrasta. W pierwszych latach miał tylko zasięg lokalny – spotkania były organizowane głównie dla placówek z dzielnicy, w której znajduje się Willa Decjusza (dzielnica VII Zwierzyniec). Potem projekt nabrał zasięgu regionalnego. Od tej pory spotkania takie jak w Willi Decjusza zaczęły być organizowane także w innych obiektach renesansowych m.in. na zamku w Suchej Beskidzkiej i na zamku Mirów w Książu Wielkim. W tym przypadku program lekcji bywa nieco zmodyfikowany – niektóre obiekty nie mają bowiem dogodnych warunków do noclegu. W roku szkolnym 2009/2010 program nabiera zasięgu międzynarodowego dzięki dotacjom z funduszy norweskich. Organizatorzy planują wizyty studyjne dla szkół z innych krajów. Taka propozycja została już złożona młodzieży z Włoch – kraju będącego kolebką renesansu. Projekt cieszy się coraz większym powodzeniem. Ten fakt nie dziwi – dzięki nauce przez zabawę dzieci są w stanie przyswoić wiadomości, które stanowią dla nich problem podczas tradycyjnych lekcji w szkole.